Visualizzazione post con etichetta ksenofobia. Mostra tutti i post
Visualizzazione post con etichetta ksenofobia. Mostra tutti i post

lunedì 3 febbraio 2014

We Włoszech odradza się antysemityzm? Winne są wszystkie środowiska



Wszyscy, którzy zapominają swoją przeszłość, są skazani na to, by przeżyć ją jeszcze raz
Primo Levi

Napisy antysemickie w Rzymie

W Auschwitz byłabyś bardziej skoncentrowana! - te słowa skierowane przez nauczycielkę do jednej z uczennic pochodzenia żydowskiego, podczas lekcji w liceum artystycznym w Rzymie, wywołały we Włoszech głośny skandal. Negacjonizm staje się modny nie tylko w Europie Wschodniej.

Szokujący incydent miał miejsce jesienią ubiegłego roku, ale dopiero kilka dni temu o sprawie zaczęły pisać włoskie media. Yael - uczennica pochodzenia żydowskiego z klasy IV F liceum artystycznego im. Alessandro Caravillani w Rzymie, pewnego dnia przyszła do szkoły z mocną migreną. Wyszła z lekcji, aby coś zjeść, mimo to ból nie przechodził. Kiedy powróciła do klasy i nadal nie mogła się skupić, usłyszała od swojej nauczycielki dość osobliwą uwagę: W Auschwitz byłabyś bardziej skoncentrowana!

Auschwitz? Tam panował porządek

W obronie Yael stanęła cała klasa. Nauczycielka od razu usłyszała, że jest rasistką i złożono na nią skargę do dyrektorki liceum, która w styczniu tego roku wystąpiła z pisemnym upomnieniem. Podczas spotkania mającego wyjaśnić całą sprawę w rzymskiej gminie żydowskiej, nauczycielka twierdziła, że mówiąc o obozie zagłady, w którym zginęły miliony ludzi "miała na myśli tylko miejsce, w którym panował porządek".

Riccardo Pacifici - przewodniczący Wspólnoty żydowskiej w Rzymie, zaprosił klasę IV F na wizytę do muzeum żydowskiego przy stołecznej synagodze. Dziękując za obronę Yael powiedział, że jej koledzy zasługiwaliby na wyróżnienie ze strony Prezydenta Republiki Włoskiej. Przy tej okazji portal "Roma Ebraica" (Rzym żydowski) opisał całą historię.

Zaniepokojony sprawą włoski minister edukacji Francesco Profumo, zabrał głos w tej sprawie. - Po raz kolejny, jak wynika z faktów opisanych przez prasę, włoska
szkoła jest bastionem demokracji, równości i postępu kulturowego oraz społecznego naszego kraju. Reakcja uczniów i dyrektorki liceum Caravillani w Rzymie, na antysemicką uwagę wypowiedzianą przez nauczycielkę pod adresem żydowskiej uczennicy, jest konkretny przykład, że antysemityzmu i negacjonizmu nie można zwalczać obchodząc tylko Dzień Pamięci przypadający 27 stycznia. Zachowanie uczniów tej szkoły pokazuje, że Włochy są krajem zdrowym, gotowym reagować na nietolerancję" - powiedział minister.

Manifest naukowców rasistów
 
Włochy są uważane za kraj, w którym antysemityzm nie znalazł podłoża, gdzie mógł zakorzenić się i wykiełkować. Choć Benito Mussolini sprzymierzył się z Hitlerem i 18 września 1938 roku sam, z balkonu magistratu w Trieście, ogłosił wprowadzenie Ustaw Rasowych, to Włosi niechętnie wydawali Żydów i byli w stosunku do nich bardziej tolerancyjni niż miało to miejsce w innych państwach Osi.

Dwa miesiące wcześniej, 15 lipca 1938 roku, w gazecie "Giornale d'Italia" pojawił się anonimowy "Manifest naukowców rasistów" (znany jako "Manifest Rasy"). Magazyn "La difesa della razza" (Obrona rasy) opublikował go po raz drugi w numerze sierpniowym 1938 roku już podpisany przez dziesięciu włoskich naukowców, do których dołączyli się później inni znani profesorzy i osobistości ze świata kultury.

We Włoszech jednak pokutuje przekonanie, że Duce osobiście nie miał nic przeciwko Żydom, o czym ma świadczyć fakt, że jedną z jego kochanek była Żydówka Margherita Sarfatti. Galeazzo Ciano - włoski polityk, dyplomata i dziennikarz, czołowy działacz ruchu faszystowskiego, zięć Benito Mussoliniego, rozstrzelany pod koniec wojny za udział w spisku przeciwko niemu, napisał jednak w swoim dzienniku: "Duce oznajmił mi, że zostanie opublikowany w 'Giornale d'Italia' manifest rasy. Oficjalnie został stworzony przez grupę naukowców pod egidą Ministerstwa Kultury Ludowej. Powiedział mi jednak, że w rzeczywistości prawie cały zredagował sam".

Następstwem "Manifestu naukowców rasistów" były kolejne dekrety rasistowskie ograniczające prawa Żydów, wprowadzone we Włoszech na przełomie lata i jesieni 1938 roku. W ich wyniku profesorzy pochodzenia żydowskiego musieli odejść z uniwersytetów i szkół, wielu z nich emigrowało za granicę.

W "czarną sobotę", 16 listopada 1943 roku o 5.15 rano, do rzymskiego getta podjechały samochody SS. Hitlerowcy złapali 1024 osoby, w tym 200 dzieci. Dwa dni później osiemnaście wagonów odjechało ze stacji Tiburtina do Europy Wschodniej. Po sześciu dniach rzymscy Żydzi dotarli do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz, położonego na terenie Polski. Po wojnie, do Rzymu wróciło z niego tylko 12 osób - wśród nich jedna kobieta. Nie uratowało się żadne dziecko.

Negacjonizm staje się modny?

Włosi do dziś są dumni z tego, że nie pomagali Niemcom przy deportacji swoich Żydów, ale ich tragedia zaczęła się od jednej publikacji w gazecie, podpisanej przez wybitnych włoskich naukowców.

Również dziś pojawia się wiele artykułów, które w imię wolności słowa szerzą nienawiść w stosunku do Żydów lub usprawiedliwiają Holocau
st. Fenomen ten jest szczególnie niepokojący w Europie Wschodniej, którą Hitler wybrał na miejsce kaźni narodu żydowskiego ponad siedemdziesiąt lat temu.

Duże emocje wzbudził ostatnio wywiad z prof. dr. hab. Krzysztofem Jasiewiczem, który ukazał się w specjalnym numerze magazynu "Focus Hi
storia Ekstra", wydanym z okazji 70. rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim. Wiele osób nie może zrozumieć, jak to możliwe, że to prestiżowe czasopismo popełniło taki błąd, dając głos przedstawicielowi świata nauki, który twierdzi, że Żydzi jako ofiary Holokaustu sami są sobie winni.

Nie bez echa przeszedł też wyrok w stosunku do węgierskiego informatyka, który w trakcie demonstracji w 2011 roku w Budapeszcie rozwinął transparent z napisem po hebrajsku: "Zagłady nie było". Mężczyzna został skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu i dodatkowo w ramach kary odwiedzi były hitlerowski obóz koncentracyjny Au
schwitz i opisze potem swoje wrażenia.

Jednak, jak ostrzega włoskie "Obserwatorium uprzedzeń antysemickich" - negacjonizm staje się coraz bardziej modny także w ojczyźnie Mussoliniego. W Rzymie już w 2008 roku pod mostem w okolicy Nomentany, pojawił się dobrze widoczny napis: "Holocau
st to największe kłamstwo historii. Prezydent Iranu Ahmadineżad". Sympatycy portalu "Stormfront Italia" całkiem niedawno wsławili się niechlubnie poprzez tworzenie internetowych list profesorów żydowskiego pochodzenia wykładających na włoskich uniwersytetach.

"Grzech" antysemityzmu na lewicy

We Włoszech, "kłamstwo oświęcimskie" nie jest ekskluzywnym klubem dla ekstremistów prawicowych i neofaszystów. Także wśród wielu zwolenników skrajnej lewicy panuje przekonanie, że Żydzi robią z Palestyńczykami to, co Niemcy robili z nimi w Auschwitz i że Holokaust jest dla Izraela polityczną kartą przetargową. Włoski rewizjonizm historyczny ma charakter uniwersalny i fenomen występuje również wśród katolików, wyznawców innych religii a nawet ezoteryków i wegetarian.

Najbardziej zdumiewający i niepokojący jest jednak fakt, że najprężniej rozwija się w środowisku akademickim. Portalami internetowymi, które propagują tezy negacjonistyczne zarządzają najczęściej nauczyciele i profesorzy wykładający w liceach lub na uniwersytetach! Pojawiają się w nich polemiczne i obraźliwe artykuły, a znanych badaczy problemu Zagłady, nazywa się "holokaustykami" (zwrot określający mitomanów lub ekstremistów Holokaustu).

Często wykorzystuje się cytaty Primo Leviego manipulując je dla potrzeb tez negacjonistycznych. Wszystko to w imię wolności słowa i na znak protestu przeciwko żydowskiemu lobby, które rządzi światem.

Nie tylko prof. dr. hab. Krzysztof Jasiewicz

Czytając niektóre wypowiedzi ludzi, którzy przed własnym nazwiskiem mają kilka uniwersyteckich tytułów, czasami odnosi się wrażenie, że chyba mamy rzeczywiście do czynienia ze zmierzchem autorytetów.

Emerytowany profesor Wydziału Nauk Społecznych i Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu w Cagliari (Sardynia), Pietro Melis napisał w grudniu ubiegłego roku post na forum portalu rzymskiej gminy żydowskiej "Roma Ebraica", skierowany do Riccardo Pacifici: "Tylko aroganccy imbecyle mogą domagać się by negacjonizm był przestępstwem... Zbyt wiele rzeczy nie pasuje w tej całej waszej Prawdzie, zaczynając od 6 milionów Żydów i od Cyklonu B, o którym się mówi, że to duszący gaz, podczas gdy wiadomo, że to środek dezynfekujący. Jak uzasadnić liczbę 6 milionów, skoro wiadomo, że na terenach okupowanych przez nazistów znajdowały się tylko 3 miliony Żydów? Oto żydostwo, którego nienawidzę, ofiara ideologii czystości rasowej, która bierze swój początek w tej g........ książce jaką jest Stary Testament, poczętej w głowach narodu największych ignorantów starożytności".

Siedemdziesięcioletni profesor Pietro Melis został skazany już w 2004 roku na grzywnę w wysokości 4 tysięcy euro za publikację broszury antysemickiej w 140 egzemplarzach i rozesłanie jej do bibliotek jako publikacji naukowej oraz na odszkodowanie w wysokości 40 tysięcy euro w stosunku do gminy żydowskiej. Melis - przekonany i ortodoksyjny wegetarianin - domagał się w niej wysłania do komór gazowych wszystkich Żydów, którzy praktykują szechitę i jedzą mięso pochodzące z uboju rytualnego. Włoski profesor twierdził przed sądem, że jego tezy mają głębokie uzasadnienie filozoficzne i moralne, gdyż on walczy o życie zwierząt, więc w swojej broszurze utrzymuje, że jeżeli akceptuje się wykrwawienie zwierząt podczas uboju rytualnego, usprawiedliwia się każdą zbrodnię - tak więc i zagładę Żydów w komorach gazowych.

Wielkie oszustwo

Wolność słowa i prawda historyczna to bardzo cenne dobra, jakie daje demokracja. Niestety rewizjonizm historyczny coraz częściej przybiera formę podjudzania do nienawiści rasowej, gdyż Holokaust - jak twierdzą negacjoniści - jest wielkim oszustwem wymyślonym przez lobby żydowskie, które rządzi światem. Demaskowanie tego oszustwa jest więc obowiązkiem, który podejmuje się dla dobra ludzkości... I robią to najczęściej ludzie światli i uczeni. - Wszyscy, którzy zapominają swoją przeszłość, są skazani na to, by przeżyć ją jeszcze raz - słowa wielkiego włoskiego pisarza Primo Levi, który przeszedł przez piekło Oświęcimia, brzmią dziś jak złowrogie ostrzeżenie.

Z Rzymu dla WP.PL Agnieszka Zakrzewicz

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,opage,6,title,We-Wloszech-odradza-sie-antysemityzm-Winne-sa-wszystkie-srodowiska,wid,15519778,wiadomosc.html?ticaid=112239

ZYD - JUDE

PRZEKAZYWANIE PAMIĘCI - rozmowa z Tulią Zevi


Tulia Zevi
Tullia Zevi wyemigrowała wraz z rodzicami do Stanów Zjednoczonych w 1938 roku, po wprowadzeniu ustaw rasowych. Powróciła do Włoch po zakończeniu wojny jako korespondent Amerykańskiej Agencji Katolickiej. Jako obserwator brała udział w procesach w Norymberdze. Jest wieloletnim członkiem stowarzyszenia ,,Prawo i Wolność’’ im. Braci Rosseli. Jako pierwsza kobieta na świecie przez 17 lat była przewodniczącą Związku Gmin Żydowskich we Włoszech. Dziennikarka, pisarka, intelektualistka. Zmarła 22 stycznia 2011 roku.

- Nieprzypadkowo nasza rozmowa odbywa się 10 lipca. Sześćdziesiąt lat temu, w małej, podlaskiej miejscowości - Jedwabne, dokonano okrutnego pogromu. Dzisiaj trwa tam uroczystość upamiętniającą ten fakt. Informują o niej najważniejsze agencje całego świata, piszą zagraniczne dzienniki. Na pomniku, który tam stanął wyryto napis: ,,Pamięci Żydów z Jedwabnego i okolic, mężczyzn, kobiet, dzieci, współgospodarzy tej ziemi, zamordowanych, żywcem spalonych w tym miejscu…” Dla Polaków uroczystość ta ma szczególne znaczenie, gdyż jest aktem świadomego i godnego przyjęcia skrywanych do tej pory niechlubnych faktów, a także próbą zabliźnienia bolesnej rany, która dzieli nasze narody. Przede wszystkim jednak jest to manifestacja ludzkiej solidarności i potępienia ideologii siejących nienawiść. Jednym z wątków polskiej i międzynarodowej dyskusji na tamta Jedwabnego była ,,odpowiedzialność zbiorowa’’. Co pani myśli o ,,odpowiedzialności zbiorowej’’, o ,,winie kolektywnej’’?

- Wydaje mi się, że to rodzaj ,,pułapki’’. Istniała i istnieje pewna kultura, która determinuje postawy negatywne i uprzedzenia. Uprzedzenie przenosi się z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna - właśnie poprzez pewne formy kultury. Od dwóch tysięcy lat naród żydowski jest piętnowany jako ,,bogobójca’’ - ci, którzy zabili Boga, ukrzyżowali Chrystusa. Ciężar tej winny kolektywnej jest ogromny. Ja odrzucam to uprzedzenie, odrzucam również wszystkie inne uprzedzenia, jak np. to, że w niektórych narodach antysemityzm jest szczególnie zakorzeniony.
Myślę, że bardzo ważne jest ,,przekazywanie pamięci’’ - to czynnik fundamentalny, który może zagwarantować współistnienie narodów we współczesnym świecie, zmierzającym do coraz większej integracji. Globalizacja, o której tyle się mówi w tych dniach, jest faktem i nie da się jej zatrzymać. Nie jest ani dobra, ani zła - powinna być jednaka kontrolowana, gdyż wyzwala napięcia na tle różnic ekonomicznych, wyznania, narodowości, koloru skóry. Świat dąży w kierunku ,,fuzji’’ kulturalnej i etnicznej, musi jednak dojrzeć do współistnienia.

- Narody żydowski i polski poniosły najwięcej ofiar w okresie II wojny światowej. Dziś odczuwa się jednak pewną skłonność do rewizjonizmu historycznego. Wskazuje się fakt, że najwięcej obozów zagłady było na terenie Polski...

- W Polsce znajdowały się największe obozy zagłady - przed wszystkim Auschwitz i Majdanek, ale trzeba pamiętać, że obozy koncentracyjne i pierwsze obozy zagłady powstały najpierw w III Rzeszy. Dopiero później, kiedy Hitler zajmował Europę zdecydował się założyć je na wschodzie - w Polsce, na Ukaranie, Białorusi, w krajach nadbałtyckich. Obóz zagłady istniał również we Włoszech. Być może Hitler był przekonany, że kraje Europy Wschodniej będą stawiać mniejszy opór polityce ,,ostatecznego rozwiązania’’. Istniały pewne racje historyczne. Po pierwsze, w tym samym regionie była największa koncentracja Żydów, przesiedlonych na mocy dekretów carskich. Po drugie, były to narody bardzo biedne, społeczności rolnicze, gdzie uprzedzenia i przesądy były silnie zakorzenione. Zwłaszcza ten, że Żydzi są ,,bogobójcami’’, który ma swoje podłoże historyczne, gdyż dojrzewał przez wieki w łonie nie tyle chrześcijaństwa co pewnej kultury katolickiej. Już w czasach Konstantyna, kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową, zostały wprowadzone pierwsze ustawy antyżydowskie, zmuszające do nawracania siłą, zabraniajace przechodzenia na judaizm pod groźbą kary śmierci, konfiskaty majątku, anulowanie testamentu. Nowa religia afirmowała się poprzez negacje starej. Wtedy właśnie rodzi się antyjudaizm katolicki, który jest starszy od antysemityzmu.
Rozmawiamy w moi domu - wystarczy wyjrzeć przez okno, aby zobaczyć to, co było ostatnim wyzwolonym gettem w Europie - tzw. ,,getto watykańskie’’. Nie można powiedzieć, że Kościół katolicki jest odpowiedzialny za Holocaust - pewna kultura, pewne przesądy, uprzedzenia i zabobony przygotowały jednak grunt. O antyjudaizmie i chrześcijańskich korzeniach antysemityzmu rozmawiali po raz pierwszy papież Jan XXIII i francuski historyk Jules Isaac, który w obozach zakłady stracił całą rodzinę . Gdyby nie ,,prawa antyżydowskie’’, ataki na synagogi, getta, pogromy, palenie żywcem na stosach, które w katolickiej Europie stosowano poprzez stulecia, być może Hitler napotkałaby większy opór. Oznakowanie gwiazdą Dawida to nie wymył hitlerowców, już w 1215 r. IV sobór laterański skazał Żydów na noszenie znaków rozpoznawczych na plecach.

- Do tej pory funkcjonuje zabobon o istnieniu światowej konspiracji żydowskiej i niewidzialnym rządzie działającym na niekorzyść chrześcijaństwa. Co pani a to?

- Naród, który został zmuszony prze wielki do emigracji, jest rozrzucony po całym świecie. Gminy żydowskie zawsze utrzymywały ze oba łączność, a po holocauście współpraca się wzmocniła. Światowa konspiracja żydowska to kolejne antysemickie uprzedzenie, które powstało tym razem w okresie rewolucji październikowej, kiedy we wszystkich Żydach widziano komunistów. Kolejny zabobon mówi o tym, że bankierzy to Żydzi. Bierze on się stad, iż przez wieki, jako „rasa nieczysta’’, Żydzi mogli wykonywać tylko dwa zawody: lichwiarza i szmaciarza. Kiedy prawa antyżydowskie zostały zniesione, wielu Żydów nadal zajmowało się finansami i handlem, bo był to ich zawód.

- Jan Paweł II dokonał wielu znaczących gestów: modlitwa w Synagodze znajdującej się nieopodal, pielgrzymka do Ziemi Świętej, modlitwa przy Ścianie Płaczu, mea culpa Kościoła katolickiego, wydanie dokumentu „My pamiętamy - refleksja nad Shoah’’. Przy każdej okazji papież prosi naród żydowski o przebaczenie. Dlaczego gestów tych jest tak wiele i jak są przyjmowane?

- Papież Polak urodził się w cieniu Oświęcimia, wie więc doskonale, czym był holocaust i antysemityzm. Jest to papież, który zrozumiał Shoah, tak jak Jan XXIII. Wojtyła kontynuuje jego linię. Jules Isaac uświadomił Janowi XXIII, że Kościół katolicki przez wieki głosił pogardę wobec Żydów. Po refleksji nad tym, z liturgii Wielkiego Piątku został wyłączony zwrot ,,perfidni Żydzi’’. Później, pomimo sprzeciwu konserwatystów, został wydany oficjalny dokument Kościoła, potępiający antysemityzm. Jan Paweł II potępił antysemityzm i antyjudaizm w sposób radykalny i definitywny.

- Propozycja wyniesienie na ołtarze Piusa XII i Piusa IX wywołała oburzenie gmin Żydowskich, inteligencji katolickiej i laickiej. Wpłynęła również na oziębienie dialogu ekumenicznego.

- Niestety są to sprzeczności tego pontyfikatu, gdyż papież postrzega katolicyzm jako najważniejszą religię świata. Wiele konfuzji wywołało już uznanie Edyty Stein za męczennicę chrześcijańską. Gdyby hitlerowcy chcieli prześladować siostry zakonne, nie byłyby to Żydówki. Na szczęście, do beatyfikacji Piusa XII jeszcze nie doszło i być może nie dojdzie. Gorycz wywołała beatyfikacja jednego z największych konserwatystów katolicyzmu - Piusa IX, gdyż miała ona wymiar symboliczny. Papież ten był duchowym ojcem dziecka żydowskiego, które zostało odebrane rodzicom i ochrzczone. Nie był to przypadek odosobniony. W Rzymie znajduje się ulica Katechumenów, gdzie w Kolegium dokonywano zarówno dobrowolnych, jak i przymusowych chrztów ,,niewiernych’’.
Niestety, prozelityzm Kościoła katolickiego, czyli przekonanie o konieczności nawracania innowierców, hamuje dialog ekumeniczny nie tylko z Żydami. Przed beatyfikacją zostałam zaproszona do udziału w audycji telewizyjnej Gada Lernera, w której uczestniczył również pewien dominikanin. Postawiono mu przewrotne pytanie - co myślałby, gdyby jemu porwano dziecko i ochrzczono je siłą? Odpowiedział: byłbym szczęśliwy, gdyż jego dusza byłaby zbawiona.

- Watykan udostępnił już część dokumentów komisji katolicko-żydowskiej, która pracuje nad oceną postawy Piusa XII. Uczeni wystąpili jednak o uzupełnieni tej dokumentacji. Wiadomo np., że metropolita Lwowski Andrzej Szeptycki, wystosował w 1942 list do papieża, w którym opisał dokładnie okrucieństwa i masowe morderstwa popełnione na Żydach i miejscowej ludności. Potępił również ukraińskich katolików, dopomagających hitlerowcom w tych zbrodniach. Jak, w świetle nowych badań, ocenia się milczenie Piusa XII, które miało chronić katolików przed prześladowaniami?

- Dopóki Watykan całkowicie nie otworzy swojego archiwum, wątpliwości nie zostaną rozwiane. Pius XII był filogermański, kochał kulturę niemiecką, pochodził z czarnej arystokracji włoskiej, przebywał jako dyplomata w Niemczech. Wiadomo, że bał się komunizmu i miał obsesję, że komunizm zaleje Europę. Hitler był zaporą.

- Wróciła pani niedawno z Ameryki - jak za oceanem i w Europie zostały przyjęte dzisiejsze – a wówczas zapowiadane - przeprosiny prezydenta Kwaśniewskiego za Jedwabne?

- Jedwabne było nowością tylko dla polskiej opinii publicznej i na pewno nie jest faktem odosobnionym. Takie epizody miały także miejsce na Ukrainie, Białorusi, na Węgrzech, w Czechach i w Chorwacji. Wiedziało się o tym od lat. Hitlerowcy często współdziałali z miejscową ludnością. Istnieją dokumenty, w których niektórzy SS-mani wyrażali zdumienie okrucieństwem miejscowych. Kiedy uczestniczyłam w procesach w Norymberdze, świadkowie opowiadali o tym, jak sąsiedzi klaskali i cieszyli się, kiedy Żydów deportowano. Pozostawały po nich domy i mienie. Jeden ze świadków opowiadał „widziałem w ich oczach radość z tego, że wezmą moją krowę...”. Najgorsze jednak czekało ich, kiedy wracali, mając nadzieję, że odbudują życie - uważano ich za szczury. Pogromy miały przecież miejsce również po zakończeniu wojny.
Polska jako pierwsza zrobiła ważny krok, szkoda tylko, że w Jedwabnem nie było również przedstawicieli Episkopatu Polski. Pod tym względem to stracona okazja.

- W ostatnim czasie doszło w Polsce do kontrowersyjnych zdarzeń: konflikt wokół krzyży umieszczonych w najbliższym sąsiedztwie obozu oświęcimskiego, dyskoteka otworzona w byłej garbarni, projekt budowy supermarketu w pobliżu bramy wejściowej do obozu, spór o 500-metrową strefę UNESCO. Czym jest Auschwitz dla świat i dlaczego pamięć tego, co się tam dokonało powinna być chroniona w sposób szczególny?

- Jest to bardzo ważne, aby przekazać przyszłym pokoleniom pamięć tego, co na prawdę się wydarzyło. Przekazywanie tylko suchych faktów historycznych jest zagrożeniem dla przyszłości. Holocaust dokonał się w samym sercu cywilizowanej Europy, a jego promotorem był jeden z najbardziej rozwiniętych i cywilizowanych narodów świata, który dał tak wiele sztuce i kulturze: w dalszym ciągu trudno to zrozumieć i wytłumaczyć. Nie da się jednak skwitować stwierdzeniem, że był to moment ,,zbiorowego szaleństwa’’. Kiedy jestem zapraszana na konferencje do szkól średnich, orientuję się, nie bez goryczy, że dla czwartego pokolenia Holocaust jest już tylko faktem historycznym. Młodzież się oburza, ma jednak trudności ze zrozumieniem, jak i dlaczego do niego doszło. Skrytykowałam film Roberto Benniniego ,,Życie jest piękne’’. Owszem, tłumaczy on milionom widzów, ze holocaust miał miejsce, ale sterylizuje tragedię.
Czym jest Auschwitz dla świata? Jest ostrzeżeniem. Rasizm - w swoich różnych formach - nadal istnieje. Nie tak dawno, w cywilizowanej Europie miały miejsce czystki etniczne w byłej Jugosławii. Rzeź Tutsi i Hutu to afrykańska zagłada. To ten sam fenomen, który doprowadził do ,,ostatecznego rozwiązania’’ - wzmocnienie własnej tożsamości narodowej poprzez wyeliminowanie mniejszości. Dzisiejszymi ,,żydami’’ są czarni w Ameryce i kolorowi w Europie. Jeżeli nie będziemy przekazywać pamięci w sposób właściwy - istnieje ryzyko, że to, co się wydarzyło może się powtórzyć.

© AGNIESZKA ZAKRZEWICZ, 2001

domenica 2 febbraio 2014

ODCIENIE PAMIĘCI. Pamięć obozów koncentracyjnych jest zagrożona - rozmowa z Amosem Luzzatto


Amos Luzzatto
Amos Luzzatto jest wybitnym lekarzem i badaczem kultury żydowskiej. Zwolennik nowoczesnej tożsamości hebrajskiej, która rozdziela aspekt narodowy od religijnego, autor licznych esejów opublikowanych w książkach: Lewica i kwestia żydowska, Żydzi współcześni, Poza gettem, Historia Żydów włoskich (i inne), nauczał literatury hebrajskiej na Uniwersytecie Weneckim. 

Był prezesem Związku Włoskich Wspólnot Żydowskich.



- Pamięć obozów koncentracyjnych jest zagrożona. W Auschwitz eksponaty ludobójstwa, czyli 60 tysięcy par butów, 2 tony włosów i tysiące przedmiotów osobistych, obracają się w pył. Butwieją baraki więźniarskie, gniją słupy podtrzymujące ogrodzenia i wieżyczki strażnicze, rdzewieje drut kolczasty, a komory gazowe i krematoria zachodzą wilgocią. Jeżeli nie dokona się zabiegów renowacyjnych obóz koncentracyjny będący symbolem Holocaustu popadnie w nieodwracalną degradację. Jest to kwestia etyczna, moralna, religijna, ale i praktyczna...

- W przypadku Auschwitz należy zdecydować wreszcie czy pamięć jest jedynie kwestią żydowską, bo tam znajdują się ich prochy, czy jest jedynie kwestią polską, bo obóz znajduje się na terenie tego kraju, czy też dotyczy całego świata. Jeżeli dotyczy całego świata, miejscem tym powinno zająć się ekskluzywnie UNESCO, by roztoczyć patronat międzynarodowy. Moim zdaniem jest to miejsce, o jakim musi pamiętać cały świat.
Musimy również zdecydować po co mamy zachować pamięć? Aby przekazać przyszłym pokoleniom prawdę o obozach zagłady, powinny przyjeżdżać tu wycieczki szkolne z wielu krajów. Funkcja edukacyjna, jaką mógłby pełnić odnowiony Oświęcim jest ważna, ale służy jedynie poznawaniu przeszłości. To miejsce mogłoby stać się także międzynarodowym centrum studiów nad rasizmem i nowym antysemityzmem, które są równie groźne jak te stare i współpracować z podobnymi ośrodkami, istniejącymi już w innych krajach.

- Jednak opinie co do prac konserwatorskich w Oświęcimiu od dawna są podzielone również wśród Żydów. Jedni twierdzą, że wstrząsające eksponaty muzeum trzeba zachować za wszelką cenę, ku przestrodze dla potomnych. Drudzy domagają się pochowania wszystkich resztek ludzkich w ziemi, zgodnie z tradycją.

- Tradycja żydowska nakazuje, by wszystkie fragmenty ciała ludzkiego zostały pogrzebane. Tak się dzieje nawet z tym małym kawałkiem skóry, pozostałym po obrzezaniu. Tym bardziej zasługują na to prochy i szczątki ofiar ludobójstwa. Jest to problem rytualny, zrozumienie go będzie oznaką respektu dla części żydów praktykujących. Tradycję należy uszanować. Widząc stan przedmiotów osobistych, należy je też zakopać dokumentując wszystko uprzednio.

- Wiele osób jest przekonanych że właśnie te „eksponaty” dają pełną świadomość tego czym był Holocaust...

- Jeżeli zostaną właściwie udokumentowane i godnie pochowane, myślę że nikomu nie stanie się nic złego.

- Do Oświęcimia i innych obozów koncentracyjnych znajdujących się na terenie Polski przyjeżdżają wizytatorzy z całego świata, również izraelskie wycieczki szkolne. Polska była zawsze oskarżana na arenie międzynarodowej, że dba niedostatecznie o to patrymonium – nie są zaznaczone na mapach, trudno do nich dojechać. Jest tak bo w świadomości Polaków miejsca te nie są celem ”turystyki pamięci” – a taki fenomen niestety istnieje...

- Musimy się zdecydować na co położyć nacisk – na turystykę czy na pamięć? Wizyty powinny być formą pielgrzymki, osoby muszą być świadome gdzie się znajdują i po co się tam znalazły. Jeżeli ktoś odwiedza obozy koncentracyjne z potrzeby zrozumienia przestaje to być turystyka. Zawsze jest to miejsce żałoby dla bliskich ponad miliona ofiar, które tam zginęły. Dla Żydów włoskich obóz zagłady Auschwitz-Birkenau jest szczególnie ważny, bo tam zostali deportowani na mocy ustaw rasistowskich nasi krewni. Ja osobiście straciłem prawie całą rodzinę. Nie mogę zrozumieć dlaczego Polacy chcieli wybudować w pobliżu centrum handlowe...

- Czym jest antysemityzm?

- Antysemityzm ma cztery komponenty mieszające się często. Pierwszy to ksenofobia – stara, prymitywna awersja do obcego, który wygląda inaczej, mówi i myśli inaczej. Drugi komponent jest niestety teologiczny. Dziś zaczynamy już mówić o tym otwarcie. Przez wiele wieków chrześcijański Zachód był antyjudaistyczny. Imre Tot napisał w książce „Być Żydem po Auschwitz” , że antysemityzm jest częścią cywilizacji zachodnio-europejskiej. To oskarżenie bardzo poważne, mające jednak swoje podstawy. Jest prawdą, że sobór watykański drugi pokonując wiele uprzedzeń i sprzeciwów, wykreślił z liturgii zdanie piętnujące Żydów jako bogobójców, które było źródłem odwiecznej nienawiści i papież Jan XXIII zrobił milowe kroki na drodze pojednania. Szybko jednak dialog między chrześcijanami i Żydami wyhamował – nie wydaje się abyśmy poszli znacznie dalej do przodu. Problemem jest fakt, że Kościół katolicki widzi w religii żydowskiej tylko swoje korzenie, nie uznając jej za równorzędną. To rodzaj antysemityzmu teologicznego jaki nie został jeszcze zrozumiany i przezwyciężony. Trzecim komponentem jest rasizm. Nie wymyślił go Hitler – on go tylko spotengował, nadając mu pozory podstaw naukowych. Manifesty naukowców nazistowskich ogłosiły jako dogmat, że rasy ludzkie istnieją i dzielą się na wyższą i niższe, a czystość rasową determinuje krew. Dziś wszyscy już zdają sobie sprawę, że nauka poszła w zupełnie innym kierunku – człowiek dziedziczy geny. Tak więc rasizm nazistowski jest zaprzeczeniem nauki. Czwarty komponent to polityka, która używa i manipuluje uczucia negatywne dla celów propagandowych, tworząc często antysemityzm bez Żydów.
Antysemityzm był powszechny nie tylko w Niemczech hitlerowskich, również we Francji, Anglii, Rosji, Austrii, Włoszech, Hiszpanii, w całej Europie Środkowo-Wschodniej, w Ameryce i w krajach arabskich. W wielu tych krajach odżywa. Najlepszym przykładem współczesnego antysemityzmu okazuje się Saddam Husajn. Niektóre kraje poradziły sobie z tymi negatywnymi uczuciami – właśnie współczesne Niemcy, gdzie inteligencja i opinia publiczna dokonały głębokiej analizy społecznego tabu. Tendencje rewizjonistyczne nie są tu już tak silne, chętnie jednak buduje się teorię, że „złym mistrzem” był Stalin – a więc nazizm wziął lekcję od komunizmu. W Europie natomiast ostatnio chętnie i łatwo etykietuje się innych jako antysemitów. Zbyt prostolinijnie uznaje się również zwykłą przestępczość za neonazistów i daje się jej w ten sposób korzenie historyczne.

© AGNIESZKA ZAKRZEWICZ, 2003

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Obóz koncentracyjny to struktura stworzona dla cywilów deportowanych ze względów wojennych lub politycznych. Różni się od więzienia z trzech zasadniczych przyczyn: 1) mężczyźni, kobiety i dzieci są deportowani masowo i bez procesu; 2) okres pobytu w obozie jest nieograniczony, 3) aparat policyjno-wojskowy zarządzający obozem ma władzę absolutną. Struktura wyróżnia się charakterystyczną zabudową: baraki drewniane na polu ogrodzonym drutem kolczastym, nad którym dominują złowrogie wieżyczki strażnicze.
Obozy koncentracyjne powstały w XXVIII wieku, podczas wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Zaadoptowali je Hiszpanie na Kubie w 1889 r., a potem Brytyjczycy w Afryce Południowej (1899-1902). W 1911 roku Włosi wybudowali je dla zbuntowanych Libijczyków.
Po rewolucji październikowej powstała na terenie ZSRR sieć obozów pracy i resocjalizacji nazywanych gułagami od rosyjskiego skrótu GULAG. Stalin deportował do nich 15 milionów ludzi wielu narodowości, z których większość zginęła. Zostały zlikwidowane dopiero po 1953 r.
W Niemczech hitlerowskich 30 stycznia 1933 roku powstało Konzentrazionslager, gdzie zamykano opozycję polityczną, dysydentów religijnych różnych wyznań, homoseksualistów, upośledzonych i niepełnosprawnych, cyganów, prostytutki, przestępców oraz innych wyrzutków społecznych. Pierwsze hitlerowskie obozy koncentracyjne powstały na terenie Niemiec, później wybudowano je w Polsce i innych krajach podbitych oraz Serbii i Włoszech. W 1942 roku, Hitler otworzył obozy zagłady będące narzędziem „rozwiązania ostatecznego”, mającym na celu naukową i przemysłową eksterminację ras niższych. Zginęło w nich 11 milionów ludzi, w tym 6 milionów Żydów.
W Kambodży rządzonej przez Pol Pota istniały obozy koncentracyjne, w których poniosły śmierć 4 miliony ludzi. Również komunistyczne reżimy w Chinach i Korei Północnej wprowadził obozy resocjalizacyjne dla wrogów rewolucji.
Podczas drugiej wojny światowej Amerykanie zamknęli w obozach koncentracyjnych 70 tys. własnych obywateli pochodzenia japońskiego, a Brytyjczycy deportowali z kraju wszystkich obcokrajowców podejrzanych o niewierność.
Zupełnie niedawno obozy koncentracyjne istniały w byłej Jugosławii, do dziś istnieją w niektórych krajach Afryki.
Na przestrzeni ostatnich 200 lat okazały się doskonałym narzędziem masowej eksterminacji.